Nasze zwierzęta
Wiele istnień. Wyjątkowe historie.
Ratujemy przede wszystkim konie, ale opieką otaczamy również koty i inne zwierzęta w potrzebie.Wybierz historięSpis historii
Wybierz historię i czytaj dalej
Każde imię prowadzi niżej do pełnej opowieści. Wszystko znajduje się na tej jednej stronie.
Pod opiekąKalibanCzytaj historię ↓
Pod opiekąMisiaCzytaj historię ↓
Pod opiekąMeteorCzytaj historię ↓
Pod opiekąMaroccoCzytaj historię ↓
Pod opiekąVientoCzytaj historię ↓
Pod opiekąVientoCzytaj historię ↓
Pod opiekąMargaretCzytaj historię ↓
Za Tęczowym MostemNarniaCzytaj historię ↓
Pod opieką
Pod naszą opieką
Poznaj zwierzęta, za które odpowiadamy każdego dnia.
Pod opiekąHistoria 01
Koń
Kaliban
Były derbista. Dziś zasługuje już tylko na spokój.
- Wiek
- 28 lat
- Urodzenie
- 28.02.1998
- U nas od
- 2016
- Pochodzenie
- DE
- Rasa / typ
- Kłusak
- Płeć
- wałach
Przez lata dawał człowiekowi szybkość, siłę i wyniki. Dziś Kaliban ma 28 lat i zamiast kolejnych wymagań potrzebuje spokojnej, uważnej starości.
Kaliban ma za sobą życie konia sportowego. Jest kłusakiem, byłym derbistą - koniem, od którego przez lata oczekiwano szybkości, wydolności i wyników. Kiedy sportowy etap jego życia się skończył, najważniejsze stało się coś zupełnie innego: bezpieczne miejsce, w którym nikt nie będzie już od niego niczego wymagał.
Z nami jest od 2016 roku. Dziś ma 28 lat. Jego organizm przypomina o wszystkim, co było wcześniej - zmaga się z przerostem mięśnia sercowego, chorymi stawami, a jako senior wymaga również regularnej opieki stomatologicznej i bardzo uważnego żywienia. Nie próbujemy cofać czasu. Chcemy po prostu, aby każdy kolejny dzień był dla niego dobry.
Kaliban jest dla nas symbolem odpowiedzialności, która zaczyna się wtedy, gdy koń przestaje być człowiekowi „potrzebny”. Po latach pracy i wysiłku to człowiek powinien oddać mu to, co dostał - bezpieczeństwo, troskę i prawo do godnej starości.
Senior. Przerost mięśnia sercowego, problemy ze stawami i potrzeba regularnej kontroli zębów oraz całego organizmu.
Regularna diagnostyka, leki i opieka weterynaryjna, żywienie senioralne, suplementacja stawów i spokojna codzienność.
Pod opiekąHistoria 02
Koń
Misia
Od strachu i wychudzenia do bezpiecznej codzienności.
- Wiek
- do uzupełnienia
- Urodzenie
- do uzupełnienia
- U nas od
- do uzupełnienia
- Pochodzenie
- do uzupełnienia
- Rasa / typ
- do uzupełnienia
- Płeć
- klacz
Kiedy została uratowana, była porzucona, skrajnie wychudzona i przestraszona. Jej przemiana nie wydarzyła się w jeden dzień - zaczęła się od jedzenia, spokoju i codziennego odzyskiwania zaufania.
Kiedy Misia trafiła pod opiekę, nie przypominała konia, którym jest dzisiaj. Była porzucona, skrajnie wychudzona i przestraszona. Organizm potrzebował odbudowy, ale równie ważne było coś, czego nie da się kupić w worku z paszą - czas i poczucie bezpieczeństwa.
Jej ratunek nie zakończył się w dniu, w którym znalazła bezpieczne miejsce. Właśnie wtedy rozpoczęła się najdłuższa część tej historii: odpowiednie żywienie, codzienna opieka, obserwacja zdrowia i cierpliwa praca nad tym, żeby znowu mogła zaufać człowiekowi.
Dziś możemy patrzeć na Misię zupełnie inaczej. To właśnie takie przemiany najlepiej pokazują, dlaczego utrzymanie uratowanego zwierzęcia jest równie ważne jak sam moment interwencji. Każdy spokojny dzień Misi jest efektem wielu wcześniejszych decyzji - i odpowiedzialności, która nadal trwa.
Po skrajnym wychudzeniu wymagała odbudowy kondycji, odpowiedniego żywienia i spokojnej, regularnej opieki.
Stałe żywienie, profilaktyka, suplementacja i codzienna obserwacja kondycji oraz samopoczucia.
Historia 03
Koń
Rose
Po wielu trudnych latach uczy się, że może już niczego nie udowadniać.
- Wiek
- ok. 16-18 lat
- Urodzenie
- do uzupełnienia
- U nas od
- do uzupełnienia
- Pochodzenie
- do uzupełnienia
- Rasa / typ
- do uzupełnienia
- Płeć
- klacz
White Rose trafiła do nas bardzo chuda i wyniszczona. Po wielu ciążach oraz wcześniejszych problemach zdrowotnych jej organizm potrzebuje czasu, żeby spokojnie się odbudować.
White Rose ma około 16-18 lat i około 150 cm wzrostu. Kiedy do nas trafiła, była bardzo chuda, a jej ciało nosiło ślady długiego przeciążenia. Ma za sobą wiele ciąż, a w przeszłości pojawiały się również problemy z wątrobą.
W jej przypadku nie chodzi o szybki efekt. Odbudowanie konia po latach wymaga ostrożności - odpowiedniego żywienia, kontrolowania reakcji organizmu i cierpliwości. Każdy kilogram, każda poprawa kondycji i każdy spokojny dzień to mały krok w stronę życia, w którym nie musi już funkcjonować ponad swoje możliwości.
Rose jest jednym z tych zwierząt, które przypominają nam, że ratunek często wygląda bardzo zwyczajnie: pełny żłób, siano, dobrze dobrana pasza, regularna kontrola zdrowia i człowiek, który każdego dnia patrzy, czy wszystko jest w porządku. Właśnie z takich zwyczajnych rzeczy składa się jej nowe życie.
Bardzo niska kondycja przy przyjęciu, historia problemów z wątrobą i organizm obciążony wieloma ciążami. Wymaga ostrożnego budowania masy.
Żywienie ukierunkowane na bezpieczne zwiększanie masy, kontrola wątroby i kondycji, suplementacja oraz stały dostęp do dobrej jakości siana.
Pod opiekąHistoria 04
Koń
Meteor
Pewny siebie przywódca naszego stada.
- Wiek
- do uzupełnienia
- Urodzenie
- do uzupełnienia
- U nas od
- do uzupełnienia
- Pochodzenie
- do uzupełnienia
- Rasa / typ
- do uzupełnienia
- Płeć
- do uzupełnienia
Meteor jest jednym z koni, które nadają rytm codziennemu życiu stada. Jego historia na stronie będzie rosła razem z kolejnymi wspomnieniami i informacjami, które chcemy zachować.
Meteor jest jednym z tych koni, których obecność trudno przeoczyć. Pewny siebie, wyrazisty i mocno osadzony w relacjach ze stadem - pomaga tworzyć codzienny rytm miejsca, w którym żyją nasi podopieczni.
Nie chcemy dopisywać do jego przeszłości historii, których nie możemy potwierdzić. Dlatego jego profil skupia się na tym, co najważniejsze dzisiaj: na bezpieczeństwie, relacjach w stadzie i odpowiedzialnej opiece. Ratowanie zwierząt to nie tylko dramatyczne interwencje. To również tysiące zwykłych dni, podczas których trzeba zapewnić siano, paszę, kopyta, zęby, profilaktykę i spokój.
Meteor jest częścią właśnie tej codzienności - i częścią naszej historii. Jego profil będziemy uzupełniać o kolejne pewne informacje, tak aby pozostał prawdziwą opowieścią o nim, a nie wymyśloną historią.
Aktualne szczegółowe informacje zdrowotne będą uzupełniane w panelu wraz z dokumentacją opieki.
Codzienne utrzymanie, siano, odpowiednio dobrana pasza, profilaktyka, opieka nad kopytami i zębami.
Pod opiekąHistoria 05
Koń
Marocco
Miał dostać spokojną emeryturę. Zamiast niej zaczęła się walka o życie.
- Wiek
- ok. 18-19 lat
- Urodzenie
- do uzupełnienia
- U nas od
- do uzupełnienia
- Pochodzenie
- do uzupełnienia
- Rasa / typ
- do uzupełnienia
- Płeć
- wałach
Marocco przyjechał do nas po spokojną emeryturę. Kilka miesięcy później nawracające kolki zakończyły się ostrym atakiem i pilną operacją, która była jego jedyną szansą.
Marocco przyjechał do nas z bardzo prostym planem na przyszłość: miał wreszcie odpocząć. W 2024 roku miał 16 lat i miał spędzać czas na padokach, w stadzie, bez presji i kolejnych wymagań.
Pierwsze tygodnie rzeczywiście były spokojne. Potem pojawiła się kolka. Następnie kolejne, łagodniejsze epizody. Aż nadszedł moment, w którym nie było już czasu na czekanie. Ostra kolka sprawiła, że jedyną szansą Marocco stała się pilna, skomplikowana operacja i pobyt w klinice.
Takie chwile bardzo szybko pokazują, co naprawdę oznacza opieka nad uratowanym zwierzęciem. Nie można powiedzieć: „nie mamy teraz środków, spróbujemy za tydzień”. Kiedy życie zwierzęcia zależy od decyzji podjętej w kilka godzin, trzeba działać. Marocco przeżył. Dziś jego spokojna codzienność jest czymś, co jeszcze wtedy wcale nie było pewne.
Chcemy, żeby już niczego nie musiał udowadniać. Jego emerytura może nie zaczęła się tak spokojnie, jak planowaliśmy - ale każdego dnia robimy wszystko, żeby właśnie taka była dalej.
Historia nawracających kolek i pilnej operacji ratującej życie. Wymaga uważnej obserwacji układu pokarmowego i opieki senioralnej.
Regularna kontrola weterynaryjna, odpowiednie żywienie, siano, profilaktyka układu pokarmowego i spokojny tryb życia.
Pod opiekąHistoria 06
Koń
Viento
Koń, któremu los dał drugą szansę. My postanowiliśmy dać mu trzecią.
- Wiek
- do uzupełnienia
- Urodzenie
- do uzupełnienia
- U nas od
- 2023
- Pochodzenie
- do uzupełnienia
- Rasa / typ
- do uzupełnienia
- Płeć
- do uzupełnienia
U handlarza niemal udusił się przez zsunięty kantar. Później okazało się, że boi się człowieka, ma bolesne plecy i nie nadaje się do pracy, której od niego oczekiwano. Wykupiliśmy go, zanim ponownie trafiłby w niepewny los.
Historia Viento mogła zakończyć się kilka razy. U handlarza koń zaczął się dusić, kiedy w panice kantar zsunął się pod szyję. Upadł na ziemię. Zauważono to w ostatniej chwili, kantar został przecięty, a na szyi Viento pozostała po tym zdarzeniu blizna z białej sierści.
Później trafił do człowieka, który chciał wykorzystywać go do jazd. Szybko okazało się jednak, że Viento panicznie boi się człowieka. Nie chciał pozwolić się dotykać, miał bardzo obolały grzbiet i białą plamę w miejscu siodła - ślady długotrwałego urazu i bólu. Potrzebował czasu, rehabilitacji i zupełnie innego podejścia niż kolejnych oczekiwań.
Kiedy pojawiła się perspektywa powrotu do handlarza i bardzo niepewnej przyszłości, podjęliśmy decyzję: wykupujemy go. To dlatego mówimy, że Viento dostał trzecie życie. Później zajmowaliśmy się m.in. jego zębami, ziołowym wsparciem i formalnościami związanymi z paszportem. Najważniejsza była jednak praca nad zaufaniem.
Nie da się wymazać tego, co wydarzyło się wcześniej. Można jednak sprawić, żeby kolejne lata wyglądały zupełnie inaczej. I dokładnie to chcemy dać Viento.
W przeszłości silnie obolały grzbiet, ślady urazów w miejscu siodła oraz problemy stomatologiczne. Wymagał także pracy nad ogromnym lękiem przed człowiekiem.
Regularna stomatologia, opieka nad grzbietem, spokojna praca nad zaufaniem, żywienie i standardowa profilaktyka stada.
Pod opiekąHistoria 07
Koń
Viento
Szybki jak wiatr
- Wiek
- do uzupełnienia
- Urodzenie
- do uzupełnienia
- U nas od
- do uzupełnienia
- Pochodzenie
- do uzupełnienia
- Rasa / typ
- do uzupełnienia
- Płeć
- do uzupełnienia
Viento jest częścią naszego stada i codzienności Fundacji. Jego historia może być dalej rozwijana bezpośrednio w panelu.
Viento jest jednym z podopiecznych Fundacji. Tak jak przy innych zwierzętach, chcemy tu pokazywać jego historię w spokojny, uporządkowany sposób - od najważniejszych faktów po codzienną opiekę.
Ten profil możesz w każdej chwili uzupełnić o pełną opowieść o Viento.
Pole do uzupełnienia bieżącymi informacjami o zdrowiu i opiece nad Viento.
Pole do uzupełnienia najważniejszymi potrzebami Viento.
Pod opiekąHistoria 08
Koń
Margaret
Zdążyliśmy, zanim jej historia zakończyła się na rzeźni.
- U nas od
- 2025
- Płeć
- klacz
Margaret była bita, głodzona i skrajnie zaniedbana. Kiedy ją ratowaliśmy, była przeraźliwie chuda i czekała ją wysyłka na rzeź. Dziś jest bezpieczna i krok po kroku odbudowuje to, co wcześniej zostało zniszczone.
Margaret trafiła do nas w stanie, którego nie dało się zignorować. Była bita, głodzona i skrajnie zaniedbana. Jej ciało mówiło wszystko - była przeraźliwie chuda, osłabiona, a przed nią była już perspektywa wysyłki na rzeź.
Zdążyliśmy. Wykupiliśmy ją i zabraliśmy w miejsce, w którym po raz pierwszy od dawna najważniejsze stało się jej zdrowie, a nie to, ile jeszcze można od niej wymagać. Ale moment ratunku był dopiero początkiem. Organizm wyniszczony przez niedożywienie nie odbudowuje się w kilka dni. Potrzebne są miesiące odpowiedniego karmienia, kontroli, leczenia i bardzo uważnej obserwacji.
Dzisiaj Margaret jest bezpieczna. Każda poprawa sylwetki, spokojniejsze zachowanie i kolejny dzień bez głodu są częścią procesu, który trwa. Jej historia przypomina, dlaczego nie wystarczy zwierzę „wykupić”. Trzeba jeszcze stworzyć mu przyszłość, w której nie wróci do tego, z czego zostało uratowane.
Przyjęta w stanie skrajnego wychudzenia i zaniedbania. Wymaga długotrwałej odbudowy kondycji oraz uważnego żywienia.
Stały dostęp do siana, żywienie odbudowujące masę, suplementacja, kontrole weterynaryjne i spokojna rehabilitacja.
Historia 09
Kot
Bajka
Kotka o wyjątkowej historii
- Wiek
- do uzupełnienia
- Urodzenie
- do uzupełnienia
- U nas od
- do uzupełnienia
- Pochodzenie
- do uzupełnienia
- Rasa / typ
- kot domowy
- Płeć
- kotka
Bajka jest jedną z naszych fundacyjnych kotek, a jej profil pozwala opisać zarówno leczenie, jak i codzienną opiekę.
Bajka jest jedną z kotek pozostających pod opieką Fundacji. Jej historia przypomina, że pomoc nie dotyczy tylko koni - obejmuje również koty, które wymagają leczenia, bezpieczeństwa i stałej troski.
Ten profil możesz uzupełniać o szczegóły leczenia, charakter Bajki oraz jej bieżące potrzeby.
U Bajki wykonywano m.in. echo serca oraz zabieg stomatologiczny z ekstrakcją zębów.
Kontrole weterynaryjne, odpowiednia dieta i spokojna codzienna opieka.
Historia 10
Kot
Ptyś
Znaleziony kilka kilometrów w głębi lasu. Jadł wszystko, żeby tylko przeżyć.
- Wiek
- ok. 1 roku
- Urodzenie
- do uzupełnienia
- U nas od
- do uzupełnienia
- Pochodzenie
- znaleziony ok. 5 km w głębi lasu
- Rasa / typ
- kot domowy
- Płeć
- kocur
Ptyś miał zaledwie kilka tygodni, kiedy znaleźliśmy go porzuconego w środku lasu. Był tak głodny, że jadł żuki, suche robaki, a nawet kamienie.
Ptyś miał zaledwie kilka tygodni, kiedy został znaleziony około 5 kilometrów w głębi lasu. Był sam, skrajnie wychudzony i tak głodny, że próbował jeść wszystko, co znalazł - żuki, suche robaki, a nawet kamienie. Nie miał mamy, bezpiecznego miejsca ani człowieka, który zadbałby o jego podstawowe potrzeby.
Uratowaliśmy go w ostatnim momencie. Od tego dnia jego życie zaczęło wyglądać zupełnie inaczej: leczenie, dobre jedzenie, badania, zabawki, szczepienia i zwyczajna codzienność kociaka, której wcześniej nie miał. Później pojawiły się kolejne problemy zdrowotne, m.in. koci katar, a wraz z dorastaniem także potrzeba kastracji i dalszej profilaktyki.
Dziś trudno uwierzyć, że energiczny, bezpieczny kot to ten sam maleńki Ptyś, który samotnie walczył w lesie o przetrwanie. Jego historia jest dobrym przykładem tego, jak wiele może zmienić jedna decyzja o zatrzymaniu się i pomocy.
Po znalezieniu był skrajnie wychudzony. Później wymagał leczenia kociego kataru oraz standardowej profilaktyki młodego kota.
Karma, leczenie i profilaktyka, szczepienia, kastracja oraz bezpieczna codzienna opieka.
Historia 11
Kot
Bajka
Dzika kotka, która przez lata pozwalała nam pomagać sobie tylko z dystansu.
- Wiek
- do uzupełnienia
- Urodzenie
- do uzupełnienia
- U nas od
- ok. 2021
- Pochodzenie
- Kaszuby
- Rasa / typ
- kot domowy / kotka dzika
- Płeć
- kotka
Bajeczka została uratowana z Kaszub z miejsca, w którym dzikie koty były otruwane. Przez lata nie pozwalała się dotknąć. Później rozpoczęła walkę o życie ze skrajnie ciężką anemią i bolesnymi problemami stomatologicznymi.
Bajeczka trafiła pod naszą opiekę około pięciu lat temu. Została uratowana z rejonu Kaszub - z miejsca, w którym dzikie koty były otruwane i traktowane jak problem, którego trzeba się pozbyć. U nas miała być przede wszystkim bezpieczna.
Pozostała jednak kotką naprawdę dziką. Przez lata nie pozwalała się dotknąć. Nie wiemy, ile z tego wynikało z wcześniejszych doświadczeń z człowiekiem, a ile po prostu z jej natury. Szanując jej granice, pomagaliśmy tak, jak pozwalała: z dystansu, podając leki w jedzeniu i pilnując, żeby miała spokojne miejsce do życia.
W 2026 roku jej stan dramatycznie się pogorszył. Bajka była skrajnie wychudzona, nie chciała jeść, a hematokryt spadł do poziomu uznawanego za śmiertelny. Przeszła intensywne leczenie, kroplówki i diagnostykę; testy FIP, FIV i FeLV były ujemne. Echo serca wykazało niewielkie powiększenie lewej komory, które wymaga obserwacji, ale nie stanowiło wtedy bezpośredniego zagrożenia.
Kiedy udało się wygrać walkę z anemią, został kolejny bolesny problem: zęby w bardzo złym stanie, kamień i stan zapalny wpływający również na nerki. Konieczna była ekstrakcja. Bajka przeszła bardzo długą drogę - od kotki, której niemal nie można było dotknąć, do pacjentki wymagającej intensywnej, codziennej opieki. Nadal pozwalamy jej być sobą. Po prostu dbamy, żeby mogła robić to bez bólu.
Przebyta ciężka anemia, intensywne leczenie i kroplówki. Niewielkie powiększenie lewej komory serca do obserwacji. Poważne problemy stomatologiczne i stan zapalny zębów wpływający na nerki.
Kontrole krwi i serca, opieka stomatologiczna po ekstrakcjach, odpowiednia karma, leki zależnie od wyników oraz spokojne warunki respektujące jej dziki charakter.
Za Tęczowym Mostem
Za Tęczowym Mostem
Pozostają częścią historii Fundacji i naszej pamięci.
Za Tęczowym MostemHistoria 01
Koń
Narnia
Na zawsze część naszej historii.
- Wiek
- do uzupełnienia
- Urodzenie
- do uzupełnienia
- U nas od
- do uzupełnienia
- Pochodzenie
- do uzupełnienia
- Rasa / typ
- do uzupełnienia
- Płeć
- klacz
Narni nie ma już z nami. Na tej stronie chcemy zachować jej miejsce nie jako apel o pomoc, ale jako pamięć o zwierzęciu, które było częścią Fundacji i naszego życia.
Narnia nie jest już z nami. Nie chcemy jednak, żeby wraz z jej odejściem zniknęła również jej obecność w historii Fundacji. Zwierzęta, które były częścią naszego życia, nie stają się mniej ważne tylko dlatego, że nie możemy już spotkać ich każdego dnia.
Dlatego Narnia ma na tej stronie swoje miejsce - spokojne, bez przycisku „Wesprzyj”, bez apelu o pieniądze. To miejsce pamięci. O relacji, wspólnych dniach i wszystkim, co zostaje w człowieku po zwierzęciu.
Jej historię będziemy uzupełniać o kolejne wspomnienia i fakty, które chcemy zachować na przyszłość.
Razem możemy więcej
